Uroki pilotowania cd.

11039049_985519648148729_2855821111734321730_n

Właśnie rozpoczął się ten krótki okres w roku, w którym podróżowanie = zarabianie pieniążków. Pilotowanie to ciężka harówka, wierzcie mi!

W Warszawie jestem z klasą szóstoklasistów. Do tej pory myślałam, że w tym wieku jest się jeszcze dzieckiem…. Błąd.
Chłopiec wspina się na pomnik – boję się, że spadnie i coś sobie zrobi…poza tym podchodzi ochrona i prosi by tego nie robić. Mówię: „M. zejdź z pomnika proszę.” W odpowiedzi słyszę : „To gówno jest pojebane, a Ty, kurwa, nic nie mówiłaś”.


Ze strony opiekunów reakcji brak. Chłopiec jest po prostu nieco nadpobudliwy, nie ma co mu psuć wycieczki ani stresować jego rodziców.
Słodkie.
Aby dzieci nie nudziły się w autokarze wymyśliłam zabawę – tworzymy legendę o Syrence. Każdy mówi jedno zdanie, ja dodaję pomiędzy kolejnymi osobami wyrazy typu : „i”, „ponieważ” , „nagle” , „lecz” i tak tworzymy historię.
A teraz, specjalnie dla Was – Legenda o Syrence:
W grodzie nad Wisłą żyło małżeństwo, które miało trzech synów, ale bardzo marzyli o córeczce.
W końcu po latach starań na świat przyszła dziewczynka. Kiedy trochę podrosła, samotnie oddaliła się od domu i trafiła do chatki czarownicy. Jako, że była ciekawska i musiała wszędzie zajrzeć – zainteresowała się bulgoczącym po środku izby kociołkiem. Nachyliła się nad nim…i plum..wpadła. W kociołku gotowały się jakieś magiczne cuda i niestety – nóżki dziewczynki zamieniły się w rybi ogon.
Nie była to jedyna przemiana jaka w niej nastąpiła. Odtąd była też mistrzem w graniu w CSa (dla niewtajemniczonych – Counter Strike, strzelanka).
Informacja ta dotarła do dotychczasowego mistrza świata z Korei, który przyjechał do Polski, wymordował w zemście rodzinę Syrenki a ją samą zabrał do niewoli.
( Tu w moim odczuciu zaczęło robić się nieco zbyt brutalnie. Postanowiłam wprowadzić do opowieści postać Księcia).
Po kilku latach o historii wymordowanej rodziny i zaginionej Syrenki dowiedział się polski książę, który postanowił odnaleźć dziewczynkę i ją uratować.
Pojechał do Korei, bez trudu odnalazł koreańskiego mistrza świata w CSa, zamordował go i wyzwolił Syrenkę.
Ona w zemście wymordowała całą rodzinę swojego oprawcy i szczęśliwa mogła wrócić do kraju.
Po powrocie zrobiła furorę. Miała nie tylko rybi ogon, ale także piękny, nagi biust.
Gdy pewnego dnia pozowała nad Wisłą do CKMu, z mieczem i tarczą – asystował jej ówczesny mąż, książę. Niestety błysk fleszy zamienił księcia w Edwarda ze Zmierzchu. Wyssał on całą krew z Syrenki i nie wiedział jak pozbyć się ciała. Kupił beton w castoramie i zalał ciało tworząc w niego pomnik. W takiej formie Syrenkę możemy podziwiać do dziś nad Wisłą.
Co więcej…kiedy dotkniesz jej ogona i pomyślisz życzenie, zostanie ono spełnione. Dlaczego? Dlatego, że Syrenka za życia spełniła swoje, największe marzenie o pomszczeniu rodziny i zabiciu bliskich swojego oprawcy, Koreańczyka.
PS. Włączanie w autobusie filmu „Opowieści z Narnii” uznane zostało za nieodpowiednie, ponieważ jest to zdecydowanie zbyt brutalne dla dzieci. Nie ważne, że jest to szkolna lektura.
Dla odmiany – film „47 Roninów” zbyt brutalny nie jest.

Dodaj komentarz

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial