Skąd się biorą tanie loty? Kilka słów o wyszukiwaniu.

telescope-2040903_1280

Powoli czas wrócić z urlopu od blogowania. Szwędamy się tu i tam, poznajemy nowe miejsca, mamy dla Was kilka ciekawostek, więc skłaniam się ku ponownemu otwarciu lapka i wzięciu klawiatury do ręki. Pierwszy leci do Was mini tekst o poszukiwaniach tanich lotów. Post skierowany do Podróżniczych Żółtodziobów, bo każdy, kto choć ciut podróżuje na własną rękę owe systemy zna.

1. Sądzę, że Skyscannera nikomu przedstawiać nie trzeba, ale jako, że to od niego zawsze zaczynam, poświęcę mu kilka słów. Jest to bezpłatna wyszukiwarka lotów, która porównuje ceny proponowane zarówno przez linie lotnicze jak i niektóre biura podróży, po czym przedstawia najkorzystniejsze rozwiązania. To co najbardziej w niej lubię to to, że po wpisaniu miejsca, z którego planujesz wylot – nie musisz wpisywać miejsca, do którego lecisz. Wystarczy, że klikniesz na hasło „nieustalony cel podróży” i wyszukiwarka pokaże Ci wszystkie możliwe loty z danego miejsca, danego dnia, posegregowane od najtańszego do najdroższego. Można trafić na bilety po 15, 30 czy 60 zł do wielu państw europejskich. Loty międzykontynentalne również można wyłapać w super korzystnych cenach -trzeba tylko szukać, śledzić, sprawdzać regularnie… no i raczej urlop dopasowywać do dat lotów – nie odwrotnie 😉 Uwielbiam!

Druga z moich ulubionych funkcji jest taka, że nie musisz również wpisywać konkretnych dat. Jeśli masz wolny miesiąc… lub kilka, zaznaczasz ten w którym chcesz wylecieć oraz wrócić i wyszukiwarka wyświetla najkorzystniejsze cenowo terminy. Dla matki na urlopie wychowawczym – perfekcyjne!

https://www.skyscanner.pl/

2. Loty czarterowe.

Ta opcja sprawdzi się dla tych, którzy chcą pobawić się w polowanie na „last minute”. Jeśli Wasz urlop właśnie się rozpoczyna, a z braku czasu nie zdążyliście zaplanować żadnego wypadu, zajrzyjcie tam koniecznie!

W świetnych cenach można upolować bilety w urokliwe miejsca w Europie, za ciut więcej – na całym świecie. Stronę trzeba śledzić regularnie – im bliżej terminu wylotu, tym taniej. Najtańsze bilety upolujecie w noc przed wylotem.

Jest to opcja polecana tym, którzy bardziej niż planowane lubią spontaniczne wypady, którzy walizkę potrafią spakować w kilka minut a przewodnik kupić w drodze na lotnisko 😉 Dla mnie śledzenie lotów, obserwowanie jak cena spada i rezerwowanie w ostatnim momencie to mega frajda! A adrenalina jaka… 😉

Ogromnym plusem tych lotów jest to, że w cenę biletu wliczony jest bagaż do 20kg, bagaż podręczny, oraz wszystkie opłaty lotniskowe. Dodatkowym hitem dla podróżujących z maluchami jest to, że dziecko do lat 2 leci całkowicie za darmo!

Zajrzyjcie na strony TUI, Rainbow czy Itaki:

https://biletyczarterowe.r.pl/

https://biletylotnicze.itaka.pl/loty-czarterowe

http://oferty.tui.pl/bilety-lotnicze

3. Tylko dla rodziców! 😉 Lot z dzieckiem liniami Ryanair (u innych tanich przewoźników jeszcze nie testowałam 🙂 )

Ryanair zaraz po sprzedaniu nam supertaniego biletu zaczyna naliczać opłaty za wszystko – bagaż, ubezpieczenie, miejsce w samolocie itd – to, co standardowo jest już zawarte w cenie biletu w „poważniejszych” liniach lotniczych. Jest również opłata za podróż niemowlęcia, mimo,że podróżuje na kolanach rodzica. Bilet dla niemowlaka kosztuje w Ryanair ok 20euro, czyli niby niedużo, ale jeśli skupimy się na fakcie, że jest to tani przewoźnik, u którego bilet można kupić za 10 czy 20zł, to kwota wydaje się już być spora. Temat ten był poruszany przez klientów Ryanair na czatach, forach itd. Mimo, że odpowiedzi pracowników przewoźnika zawsze są na korzyść klienta, zmian nie wprowadzono. Cena biletu dla niemowlaka pozostała bez zmian. Teoretycznie można by kupić dziecku po prostu tani bilet, taki jak dla rodzica, prawda? Ale nie tu. W miejscu gdzie kupujemy bilet dla osoby dorosłej jest napisane, że bilet ten nie może być kupiony dla osoby do lat 16, poza tym przy wyborze tytułu jest tylko opcja „Pan” i „Pani”, dziecko pominięto. Nie zaryzykowałam kupna dla Światka biletu dla „Pana”. Bałam się, że na lotnisku go nie uznają, że nie przyjmą mi wózka na pokład itd, ale zaczęłam przeszukiwać internet w celu znalezienia informacji o tym co ludzie robili w takich sytuacjach i trafiłam na prawdziwy HIT, który przetestowałam. W sytuacji gdy bilet dla osoby dorosłej jest tańszy niż 20euro kupujemy dwa bilety dorosłe, z tym, że zamiast danych drugiego pasażera wpisujemy w miejscu na imię: baby a nazwisko: extraseat. Zaraz po dokonaniu zakupu piszemy na czacie do obsługi klienta Ryanair o dokonanym zakupie i o tym, że miejsce wykupione jest dla dziecka. Przypominamy o polityce firmy, która mówi o tym, że dziecko nie powinno latać za cenę wyższą niż rodzic. Pracownik dodaje dane Waszego dziecka do rezerwacji, zaznacza, że podróżujący to będzie niemowlę… i po problemie! Korzyści z takiego zakupu?

Po pierwsze bilet dla dziecka po taniości, po drugie… dodatkowe siedzenie dla dziecka, którego nie masz szansy mieć dokonując rezerwacji dla niemowlęcia w tradycyjny sposób 🙂 Tadam. Kupiliśmy bilety w ten sposób na lot z Berlina do Rzeszowa – wszystko zostało zaakceptowane i zmienione przez pracownika Ryanair bez żadnych problemów.

Polecamy!

Dodaj komentarz

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial