Plany vs Rzeczywistość

kolaz_ciazowy_ost

Drodzy!

Jak jest u Was? Czy zazwyczaj życie toczy się zgodnie z Waszym planem czy raczej jesteście przyzwyczajeni do tego, że trzeba dostosować się do okoliczności?

U mnie to drugie. Zdecydowanie.

Ostatni rok dał mi niezłą lekcję, tego właśnie, by nauczyć się żyć z dnia na dzień, cieszyć wszystkim, nie planować. No bo halo!

Wymyśliłam sobie, że z Jamajki wracam do Polski na chwilę, że od października ruszam z organizacją wypraw na Karaiby, że w międzyczasie wygram w lotka, poznam księcia Harrego i zostanę jego żoną a tą wygraną z lotka oddam wówczas na cele charytatywne. Będę bogata.. znana.. napiszą o mnie na Pudelku.

Co się ziściło? hmmm….wróciłam do Polski! tadaaam 🙂

A z rzeczy mniej planowanych: zamieszkałam w Poznaniu, pilotowałam przedziwne wycieczki, spaliłam twarz po czym ją odzyskałam, przeprowadziłam się do Krakowa, zaszłam w ciążę, poznałam niejednego księcia, żadnego milionera i niestety – na Pudelku wciąż o mnie milczą.

Teoretycznie można by zatem uznać ten rok za dosyć slaby.

Teoretycznie.

Dlaczego? Dlatego, że nigdy nie sądziłam, że kupowanie ubrań w rozmiarze orki może być lepsze od picia drinka z palemką pod palemką. Nie przypuszczałam, że chwilowa rezygnacja z podróżniczych planów będzie w zasadzie bezbolesna. To, że mój blog z podróżniczego zmienia się w parentingowy też specjalnie nie martwi 😉

Jasne, że czekam na moment, w którym będę mogła się wymądrzać na temat podróżowania z dzieckiem, pisać o tym, że się da! Wrzucać foty Światka z różnych zakątków świata i dzielić się naszymi przygodami.

Póki co mogę służyć radą jedynie chcącym podróżować daleko Ciężarówkom – nie warto. Myślę, że dobrze ten czas spędzić z bliskimi, nabyć się w domu, odpoczywać, cieszyć się ciszą i spokojem dookoła. Oczywiście nasza dwójka zdążyła połazić trochę po Beskidach, odwiedzić kilka festiwali, kilka europejskich krajów, zajrzeć tu i tam 🙂 Myślę jednak, że ten czas, te kilka miesięcy, które jest dane kobiecie warto poświęcić na przygotowania: zainteresowanym tematem – do podróży z dzieckiem (my w Sierpniu odwiedzimy Francję, we wrześniu Gruzję,a co dalej nie zdradzę:) ) a wszystkim mamom – podróżniczkom czy nie – do tej najważniejszej w świecie podróży 🙂 3 months left! <3

PS. W kolejnym poście wieści z Rwandy! To, że mój tyłek tkwi bezpiecznie w domu nie znaczy, że oczy i dusza też tu siedzą. Mamy tam kilka ważnych spraw do załatwienia Kochani!

Dodaj komentarz

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial